ZARZĄDZANIE – TECHNOLOGIA
Jak wyjść z pułapki „jakoś to będzie” w nowoczesnej HoReCa?
Dlaczego 75% restauratorów uważa, że nie potrzebuje zmian, podczas gdy rynek ucieka do przodu
To fascynujące, że dzisiaj „wyrocznią” w kwestii technologii stała się… pani księgowa. Z najnowszych danych Mastercard Advisors wynika wprost: aż 26% polskich przedsiębiorców z sektora MŚP czerpie wiedzę o narzędziach cyfrowych właśnie od swoich księgowych. Dokładnie tyle samo (26%) ufa rodzinie i znajomym. Z kolei aż co piąty właściciel firmy (21%) przyznaje, że nie korzysta z absolutnie żadnego źródła informacji o technologii. Dla mnie jako konsultanta to sygnał alarmowy, ale i ogromna szansa. Musimy odczarować mit, że technologia w nowoczesnej HoReCa jest „trudna i droga”.
Iluzja „dobrej kondycji” w HoReCa
Największym wrogiem rozwoju w Polsce nie jest brak pieniędzy, ale mentalność. Raport Mastercard ujawnia potężny dysonans: 75% polskich przedsiębiorców uważa, że ich firma świetnie radzi sobie bez transformacji cyfrowej. Podczas gdy tylko 12% właścicieli dostrzega braki w cyfryzacji, aż 43% wciąż używa analogowych narzędzi. To ogromny dysonans. Liczenie food costu w Excelu to dzisiaj ryzykowne „jakoś to będzie”. Tymczasem nowoczesna HoReCa stawia na natychmiastowy wgląd w twarde dane w czasie rzeczywistym.
Dlaczego ufamy księgowej, a nie ekspertom IT?
Odpowiedź jest prosta: osobiste doświadczenie i zaufanie. Polscy restauratorzy cenią kontakt z człowiekiem. Aż 57% z nich woli załatwiać sprawy urzędowe osobiście. Chcą mieć możliwość dopytania o szczegóły i poczuć się po prostu dobrze poinformowani. Księgowa jest kimś, kto „pilnuje papierów” i nie chce komplikować sobie (ani nam) życia.
Problem pojawia się wtedy, gdy to zaufanie hamuje rozwój. Raport Comarch i PMR wskazuje, że aż 44% właścicieli małych firm kupuje oprogramowanie IT bez żadnej strategii. Kupowanie narzędzi bez strategii to budowanie domu bez planu. Systemy nie rozmawiają ze sobą, a technologia zamiast zarabiać – tylko generuje koszty. Nowoczesna HoReCa wymaga integracji, a nie przypadkowych rozwiązań.
Technologia to nie koszt, to „asystent” marży
Liczby są nieubłagane:
- Wdrożenie nowoczesnego systemu POS potrafi zwiększyć efektywność operacyjną o 20%.
- Automatyzacja kuchni (systemy KDS) skraca czas przygotowania zamówień o 30% i eliminuje błędy komunikacyjne o 60%.
- Inteligentne zarządzanie magazynem potrafi obniżyć marnotrawstwo żywności o 30%.
Płaca minimalna rośnie i w 2026 roku osiągnie poziom 55% średniej krajowej. Dla restauratora oznacza to jedno: oszczędności na procesach to dzisiaj być albo nie być dla jego zysku netto
Jak możemy to zmienić?
Nie czekajcie, aż „jakoś to będzie”, bo to podejście w 2026 roku nie będzie działać. Wykorzystajcie zmiany technologiczne jako impuls do zbudowania nowej wydajności. Jeśli czujecie, że gubicie się w gąszczu rozwiązań – od tego macie nas. Razem sprawimy, że technologia przestanie być ciężarem. Stanie się silnikiem, który napędzi zyski Waszego lokalu w tych nowych, wymagających czasach.
Technologia nie musi być trudna. Trudne jest prowadzenie zyskownej restauracji bez niej.
Zapraszam do rozmowy o przyszłości Twojego biznesu. Poukładajmy to mądrze.

